Discussion about this post

User's avatar
Beetroot Paul's avatar

Hmmm, ja mooooże mam trochę podobnie: na granie mam bardzo mało czasu, no to skoro już złapałem te pół godziny, to wolę coś, co popchnę do przodu w celu sięgnięcia później po kolejną pozycję z backlogu. Pograłem 3-4 razy w Ball x Pit, spoko kuleczki latały, ale jednak jakoś tak brak mi motywacji. Szczególnie jeśli gra ma feeling jakby była zaprojektowana na setki runów i wieczne dążenie do więcej i bardziej.

(a od Balatro, mimo że doceniam jego jakość, to odpadłem jak od wszystkiego o tematyce tradycyjnych kart oraz ich terminologii; jakiś taki prywatny uraz podobno jak do seriali o tematyce służby zdrowia :D )

Markontent's avatar

Jezu znam to uczucie. Dla mnie tym Balatro jest Diablo 4. I tak co kwartał... Ja generalnie mam problem z grami singleplayer które się nie kończą czymś konkretnym. Dlatego też mnie nigdy nie wciągnęły wszelkie 4X

No posts

Ready for more?