Tetsuwan Atom
Czasem włączę sobie jakąś nieoczywistą starszą gierkę, żeby dowiedzieć się jaka była.
No i włączyłam Tetsuwan Atom, czyli Astro Boya na Famicoma.
No i się dowiedziałam, że to straszny paździerz z topornym sterowaniem, natychmiastowymi śmierciami przy dotknięciu wroga, słabą fizyką i monotonną muzyką.
Nawet jak na standardy famiconowych gówno-gierek nie jest dobrze.
Szkoda czasu.


